Gdy jedzenie staje się problemem – potrzebny jest plan, nie kolejne przepisy.
Pomagam rodzicom sprawić, by dziecko zaczęło jeść bardziej różnorodnie – bez walki przy stole.
Specjalizuję się w neofobii żywieniowej, wybiórczości i trudnościach ze słodyczami u dzieci w wieku 2-7 lat.
Nawet jeśli teraz…
Twoje dziecko znowu je samą kajzerką.
A ty nerwowo wciskasz drobinki warzyw w tosty z serem licząc, że ich nie zauważy.
Przed każdym posiłkiem czujesz napięcie.
Czy zje pulpety w sosie? Czy znowu skończy się na naleśnikach?
Po całym dniu walki o jedzenie słyszysz „Mamo, a cioś słodkiego?”.
A później w kieszeni kurtki znajdujesz garść papierków po cukierkach.
Przetestowałaś ogrom przepisów dla dzieci.
Twoje zmęczenie i frustracja wystrzeliły w kosmos. Puf!
To nie znaczy, że tak już zostanie.
Która z tych sytuacji dotyczy Twojego dziecka?
Każda z tych trudności ma swoje przyczyny — i wymaga innego działania.
Zacznij od tej, która dziś jest dla Ciebie najbardziej obciążająca.
Dziecko jest „niejadkiem”
Zjada kilka kęsów i mówi, że już nie chce.
Posiłki trwają długo, a Ty zastanawiasz się, czy to wystarczy, żeby prawidłowo rosło i się rozwijało. W głowie pojawiają się pytania o wagę, niedobory i zdrowie.
Najpierw trzeba znaleźć przyczynę — potem dobrać właściwe działania.
Dziecko nie chce jeść warzyw
Warzywa są odkładane na bok, często nawet nie spróbowane.
Dziecko zjada je głównie wtedy, gdy są przemycone w ulubionym jedzeniu. Im bardziej naciskasz, tym gorzej to działa.
Tu potrzebna jest strategia oswajania, nie ukrywania.
Nie wiesz, od czego zacząć?
Jeśli trudno Ci jednoznacznie określić problem albo masz wrażenie, że trudności się mieszają — zacznij od uporządkowania sytuacji.
Pakiet „Co zrobić, kiedy dziecko nie chce jeść?” pomaga zrozumieć możliwe przyczyny i wybrać właściwy kierunek działania.
To dobry pierwszy krok, jeśli czujesz chaos, niepewność i potrzebujesz jasnego planu.
Cześć, mam na imię Marta i jestem psychodietetyczką.
Na co dzień pomagam rodzicom dzieci od 6 miesięcy do lat 7 rozwiązać trudności z jedzeniem ich pociech.
Ze spokojem i zrozumieniem. Uczę, jak zwiększyć różnorodność diety dzieci bez namawiania ich do jedzenia, a także bez zabawiania i przemycania nielubianych produktów w tych chętnie zjadanych.
Po więcej szczegółów zajrzyj na stronę „O mnie”.










