Robiłaś już wszystko, a Twoje dziecko nadal nie chce jeść?

To częstsze, niż myślisz. I można to poukładać. 

Nazywam się Marta Czerniewicz-Pietryga i jestem psychodietetyczką.

Pomagam rodzicom zrozumieć trudności z jedzeniem u dzieci i wprowadzać zmiany, które naprawdę da się wdrożyć w codziennym życiu.

Masz w domu „niejadka”? Wiesz, jakie to bywa męczące.

To nieustanne zastanawianie się, co podać, żeby dziecko cokolwiek zjadło.
To są kolejne próby: „może dziś się uda”, „może tym razem spróbuje”.
I to samo rozczarowanie, kiedy znowu się nie udaje.

To gotowanie kilku różnych obiadów.
Namawianie. Przekonywanie. Czasem odpuszczanie – byle tylko coś zjadło.

I ciche poczucie, że chyba robisz coś nie tak… skoro inne dzieci jedzą wszystko.
Znam to nie tylko z pracy z rodzicami.
Znam to też z własnego doświadczenia jako mama.

Wiem jedno: problem z jedzeniem nie zaczyna się na talerzu. I tam też się nie kończy.

To jest mój przepis na zmianę

Nawet najlepszy przepis nie zadziała bez przypraw

To właśnie te rzeczy najczęściej decydują, czy coś zacznie działać.
To podejście bez presji.
To zauważanie emocji – Twoich i dziecka.
To odpuszczanie tam, gdzie trzeba… i konsekwencja tam, gdzie ma to sens.
To zmiana sposobu myślenia o jedzeniu – nie jako o zadaniu do wykonania, tylko o części codziennego życia.

Można je nazwać „przyprawami”. Niby niewielkie, ale bez nich nawet najlepszy przepis nie zadziała.

Jak powstawał ten przepis?

Mam na imię Marta i jestem mamą dwóch chłopców.

Wszystko zaczęło się, kiedy na świecie pojawili się moi synowie.
Macierzyństwo zderzyło się u mnie z potrzebą szukania prostych i skutecznych rozwiązań. Chciałam wiedzieć, co działa – i dlaczego.

I wtedy zaczęły się pytania.

  • Od czego rozpocząć rozszerzanie diety dziecka? Od jabłka, marchewki? W formie papki czy kawałka?
  • Która ryba będzie najlepsza? Łosoś, dorsz, a może mintaj?
  • Dlaczego jedno dziecko je wszystko, a drugie odmawia większości rzeczy?

Potem mój młodszy syn zaczął jeść bardzo wybiórczo.
Znam to uczucie, kiedy próbujesz kolejnych sposobów i masz nadzieję, że „tym razem się uda”. I to rozczarowanie, kiedy znowu się nie udaje.

Szybko zauważyłam też, jak wiele sprzecznych informacji trafia do rodziców.
I jak łatwo w tym wszystkim poczuć, że robi się coś nie tak. Zaczęłam więc szukać głębiej.

Odkryłam, że najważniejsze rzeczy nie dzieją się na talerzu.
Tylko w tym, co jest wokół jedzenia – w naszych reakcjach, słowach, nawykach. To wtedy zaczął się układać mój „przepis”. Chciałam to zrozumieć nie tylko intuicyjnie, ale też merytorycznie.

Ukończyłam psychodietetykę na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym oraz studia podyplomowe z poradnictwa dietetycznego. Połączyłam wiedzę z doświadczeniem – swoim i innych rodziców.

Dziś pomagam uporządkować ten chaos i znaleźć rozwiązania dopasowane do konkretnego dziecka i konkretnej rodziny.

Proces zmiany przypomina gotowanie rosołu

Jest wiele wersji przepisu na rosół.
Inne składniki, inne proporcje, inny czas gotowania.

Tak samo jest z jedzeniem u dzieci.
Trzeba znaleźć odpowiednie elementy, opracować kolejność ich wdrożenia i czasy kolejnych kroków.

Mogę pomóc Ci dobrać „składniki” i poukładać je w całość.
Tak, żeby w końcu zaczęło to działać.

Zapraszam Cię do wspólnego „gotowania”.

opinia o konsultacji online

Podczas konsultacji znajdziemy przyczynę trudności i ustalimy konkretne kroki dopasowane do Twojego dziecka i Waszego życia.

Do zobaczenia,
Marta

Jeśli to jeszcze nie jest moment na konsultację – to też jest w porządku.

Możesz też zacząć od darmowych materiałów i zobaczyć, co może pomóc w Twojej sytuacji.

A jeśli jesteś ciekawa, kim jestem poza pracą…

  • też bywam zmęczoną mamą, która nie zawsze ma plan na obiad
  • lubię proste rozwiązania (nie tylko w kuchni)
  • wierzę, że w jedzeniu – jak w życiu – rzadko działa „wszystko albo nic”

Przewijanie do góry