Wybiórczość pokarmowa
Lista produktów, które zjada twoje dziecko, jest krótka?
Z łatwością możesz policzyć zjadane produkty: bułki, banan, serek waniliowy, rosół…
Marzysz, by dziecko zjadło „normalny” obiad?
Czekasz na dzień, w którym twoje dziecko ze smakiem zje brokuła? Pulpety w sosie? Albo, chociaż pizzę z pieczarkami? No dobra, może wydłubać pieczarki… I tak od wielu miesięcy zjada same suche brzegi pizzy albo wydłubuje z niej wszystkie dodatki.
Liczba produktów, które lubi jeść twoje dziecko jest tak ograniczona, że każdy zbliżający się posiłek wywołuje szybsze bicie twojego serca?
Może tym razem zje obiad. Może chociaż skubnie marchewkę.
Wypróbowujesz kolejne przepisy…
licząc na to, że twój „niejadek” zje w końcu rybę czy zupę warzywną?
Efekt za każdym razem jest ten sam — dziecko nie chce zjeść podanej potrawy, a ty na szybko smażysz naleśniki lub podajesz rosół z makaronem (koniecznie bez natki i marchewki). Ta sytuacja powtarza się od tak dawna, że w końcu gotowanie osobnych obiadów dla dziecka staje się rutyną.
Przyczyną może być wybiórczość pokarmowa.
Wybiórczość pokarmowa = mała różnorodność diety
Wybiórcze jedzenie charakteryzuje się tym, że dziecko zjada ograniczoną liczbę produktów. Produkty spoza listy akceptowanych pokarmów są notorycznie pozostawiane na talerzu.
Jednocześnie to nie oznacza, że dziecko chodzi głodne. Dziecko może zjadać sporo jedzenia, ale ciągle są to te same produkty i potrawy. Można sobie dostarczać odpowiedniej liczby kalorii jedząc same parówki, frytki czy kanapki z nutellą, ale…
W wyniku takiej diety pojawiają się niedobory pokarmowe i związane z nimi zaburzenia, m.in. wzrostu, rozwoju czy niedobór odporności.
10 przyczyn wybiórczości pokarmowej
- Okres neofobii pokarmowej — szczegółowy opis znajdziesz na stronie kursu „Neofobia żywieniowa”
- Problemy z integracją sensoryczną
- Trudności z gryzieniem czy połykaniem
- Niedobór żelaza w diecie dziecka
- Alergie pokarmowe
- Problemy gastrologiczne, np. refluks
- Próchnica
- Przykre doświadczenia, np. epizod zadławienia, silne namawianie do jedzenia ze strony opiekunów
- Zaburzenia odżywiania, np. wybiórczość pokarmowa, ARFID
- Zespół PANDAS/PANS
Przyczyn powodujących wybiórcze jedzenie jest bardzo dużo, a każda z nich wymaga innego rodzaju pomocy.
Wybiórcze jedzenie dziecka ma wpływ na całą rodzinę.
Sytuacje mogą być różne.
- Za miesiąc dziecko rozpoczyna swoją przygodę ze żłobkiem lub przedszkolem, a ty już martwisz się tym, że nic tam nie tknie i przez cały czas będzie chodzić głodne. Wprowadzasz rady zasłyszane od rodziny i znajomych, ale nie widzisz efektów, a w Twój poziom stresu rośnie.
- Z chęcią wybrałabyś się do nowej hiszpańskiej knajpki, ale wiesz, że bez frytek i naleśników w menu, twoje dziecko zamówi co najwyżej wodę lub sok. W efekcie zostajecie w domu.
- Robiąc zakupy, odwiedzasz trzeci już sklep w poszukiwaniu konkretnego jogurtu lub parówek dla swojego dziecka. W każdym sklepie przeglądasz dokładnie wszystkie lodówki, bo wiesz, że jeśli kupisz inny, ale podobny produkt, to pozostanie on nietknięty.
- W końcu lecicie całą rodziną na wakacje All Inclusive. Zamiast odpoczynku na leżakach urządzacie biegi przełajowe po wszystkich hotelowych barach i restauracjach w poszukiwaniu czegokolwiek, co zje dziecko.
Efekt jest zawsze ten sam.
Poziom twojego stresu i frustracji zwiększa się z miesiąca na miesiąc. Czasem mogą pojawiać się okresy zniechęcenia i totalnego braku motywacji do zmian lub wręcz złości — na siebie lub dziecko. To normalne reakcje na sytuacje, które są dla Ciebie niezrozumiałe, a na dodatek nie za bardzo twoje próby zmian przekładają się na oczekiwane efekty.
Nie szukaj winnych, szukaj pomocy.
Gdzie szukać pomocy, kiedy dziecko nie chce jeść?
Czy wiesz, jak jedzą małe dzieci? Co jest normą, a kiedy należy zacząć szukać pomocy?
Poznaj kilkanaście najczęstszych przyczyn „niejedzenia” dziecka, a także dowiedz się, do jakiego specjalisty należy się udać w przypadku każdej z tych sytuacji.
Nie trać więcej czasu na domysły. Działaj TERAZ!
Nadal zastanawiasz się, czy dasz sobie radę sama?
Przecież pomoc specjalisty to same „kłopoty”.
Trzeba znaleźć na to czas i fundusze. Poza tym dziecko i tak na pewno z tego „wyrośnie”…
Jesteś pewna, że „to” samo minie?
Zazwyczaj sytuacja wygląda tak — im dłużej zwlekasz, tym bardziej wybiórcze jedzenie się nasila, a twoja frustracja i lęk rosną.
Bardzo często spotykam się z tą sytuacją, kiedy tworzę strategie naprawcze, współpracując z rodzicami dzieci jedzących wybiórczo. I oni i ja wiemy, że można było zacząć działać wcześniej. Czasem jest to wynik zwlekania z szukaniem pomocy, a czasem trudności ze znalezieniem właściwego specjalisty.
Jeżeli chcesz sprawdzić, czy warto skorzystać z pomocy specjalisty — wypełnij poniższy test.
Czy potrzebujesz pomocy specjalisty?
Odpowiedz na 2 pytania, by dowiedzieć się, czy warto już szukać wsparcia specjalisty.
- Przypomnij sobie, kiedy rozpoczęły się trudności z jedzeniem twojego dziecka.
Czy ten stan utrzymuje się:- tydzień
- miesiąc
- pół roku
- Zastanów się, jaki jest twój poziom stresu związany z tym, jak je twoje dziecko.
Czy jest:- niewielki
- umiarkowany
- licznik wystrzelił już w kosmos
Zsumuj liczbę brokułów
Za każdą odpowiedź „a” otrzymujesz 1 brokuła, „b” 5 brokułów, a za odpowiedź „c” 20 brokułów.
Jeżeli twój wózek z brokułami nie jest pełny (masz w nim mniej niż 10 brokułów), to możesz spróbować działać w pojedynkę. Skorzystaj z poniższej ściągi zawierającej 5 podstawowych kroków budowania dobrej relacji z jedzeniem u dziecka.
Jeżeli twój wózek z brokułami jest pełny (masz w nim przynajmniej 10 brokułów), to przewiń tę stronę do żółtej sekcji. Przyda ci się pomoc przewodnika z większym doświadczeniem.
5 podstawowych kroków budowania dobrej relacji z jedzeniem
1. Zapraszaj dziecko do rodzinnego stołu.
Jak najwcześniej przysuń krzesełko dziecka do stołu. Daj mu możliwość obserwowania innych jedzących osób oraz zajrzenia do twojego talerza. Siedzenie obok siebie jest zalecane w ramach prewencji zadławień, a dodatkowo ułatwi wam także komunikację. Nawet jeżeli dziecko nie umie powiedzieć jeszcze ani słowa, rozmawiaj z nim — opowiadaj, co macie na talerzach i co będziecie robić po skończonym posiłku. Ten nawyk pomoże ci uniknąć presji opisanej w ostatnim punkcie.
2. Zadbaj o pozytywną atmosferę podczas posiłków.
Zadbaj o wystarczającą ilość czasu na zjedzenie posiłku — nie spieszcie się, cieszcie się smakiem i zapachem, a także swoją obecnością. Postaraj się, by wokół Was nie pojawiały się rozpraszacze uwagi w postaci TV czy zabawek. Sprawdź, czy dziecku jest wygodnie, np. czy krzesełko jest dopasowane do wzrostu dziecka i blatu stołu. Zwróć uwagę na swoje słowa — nie namawiaj i nie strasz. Usiądź obok i ciesz się swoim posiłkiem.
3. Popraw swoją relację z jedzeniem.
Przyjrzyj się temu co i jak jesz. To zapewne ciebie dziecko będzie najczęściej obserwować podczas jedzenia i warto, by od początku poznawało dobre zasady, np. nie jedz na stojąco lub w ruchu, zadbaj o różnorodne produkty na talerzu.
4. Zabierz dziecko na wspólne zakupy spożywcze, zaangażuj w gotowanie i pomoc w kuchni.
Pozwól dziecku uczestniczyć w przygotowywaniu posiłków. Ten sposób doświadczania jedzenia jest lepszy niż samo pokazywanie i opowiadanie. Dopasuj proponowane czynności do umiejętności dziecka, np. mycie warzyw, dosypywanie mąki, mieszanie masy na serniczki, a nawet obieranie ogórka szklarniowego.
5. Nie stosuj presji podczas posiłków.
Nie namawiaj, nie zmuszaj, nie strasz. Takie działania mogą przynieść krótkotrwałe efekty, np. dziecko zje 2 dodatkowe łyżeczki zupy albo spróbuje odrobinę nielubianego brokuła. Pod wpływem przedłużającej się lub silnej presji dziecko może odmówić nie tylko zjedzenia posiłku, ale nawet przyjścia do stołu.
Więcej wskazówek znajdziesz w darmowym mini poradniku „Małojadek”.
Największy wpływ na budowanie nawyków i relacji żywieniowej mają opiekunowie dziecka w okresie dzieciństwa.
W przypadku przedłużających się trudności z jedzeniem warto skonsultować się ze specjalistą, który pomoże zidentyfikować przyczyny i opracować strategie naprawcze.
Jakich zmian możesz się spodziewać?
Przeczytaj, co na temat moich strategii naprawczych piszą rodzice, które mi zaufali i skorzystali z moich strategii żywieniowych,